Z kolei podniesienie małżeństwa do statusu sakramentu, uznanie jego nierozerwalności, pozwala na to, aby dziecko nie tylko do osiągnięcia dojrzałości, ale również później dla swoich dzieci miało zabezpieczone najbardziej podstawowe odniesienie rodzinne zarówno w porządku natury (dziedzictwo krwi), jak i w porządku kultury
Najbardziej wpływowe dzieci świata 27 marca 2010, 09:30 prawa Śliczna Suri Cruise została uznana prze magazyn "Forbes" za najbardziej wpływowe dziecko światowego show
WPHUB. 11.04.2020 07:15. Najbardziej poszukiwane dziecko świata. Jasnowidz na tropie Maddie McCann. 123. Maddie McCann, trzyletnia dziewczynka, tajemniczo zniknęła w 2007 roku, a poszukiwania nie przyniosły jeszcze żadnych rezultatów. Amerykańska medium D'Lynn Waldron twierdzi, że dzięki swoim zdolnościom nawiązała kontakt z
Książka Super zwierzaki autorstwa Martin Raphael, Planevin Guillaume, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 24,65 zł. Przeczytaj recenzję Super zwierzaki. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
W piątek 9 czerwca w trakcie programu "Dzień Dobry TVN" opowiedzą o tym, jakie emocje im towarzyszą na kilka godzin przed ceremonią. Media społecznościowe przepełnione są wyidealizowanymi obrazkami. Dotkliwie przekonała się o tym Natasha Kent, matka która regularnie publikuje zdjęcia swojego chorego syna.
Joga - efekty ćwiczenia jogi. Efektów i korzyści z ćwiczeń jogi jest co najmniej tak wiele, jak wiele jest asan. Najważniejsze efekty płynące z uprawiania jogi to między innymi: zlikwidowanie bólów stawów i kości. zlikwidowanie bólów głowy. pomoc w leczeniu depresji. zwiększenie wydajności mięśni i ścięgien.
. W San Diego przyszła na świat dziewczynka, która waży zaledwie 245 gramów. Narodziny miały miejsce w grudniu 2018 po zaledwie 23 tygodniach ciąży. O narodzinach maleństwa lekarze poinformowali dopiero teraz, gdy dziecko przybrało na tyle na wadze, że mogło zostać wypisane do domu. Opuszczając szpital dziewczynka, którą w oświadczeniu lekarze nazwali Saybie, bo rodzice chcieli zachować anonimowość, ważyła 2,72 kg. To wciąż niewiele, bo dzieci urodzone o czasie mają ok. 3 kg. Saybie urodziła się przez cięcie cesarskie. Lekarze zdecydowali się na ten krok, bo dziecko przestało przybierać na wadze, a życie mamy było zagrożone. Uznali, że jest to jedyny sposób, by próbować ratować życie zarówno dziecka, jak i kobiety. Z informacji przekazanych przez lekarzy szpitala położniczego Sharp Mary Birch, gdzie na świat przyszła Saybie, wynika, że dziewczynka jest w dobrym stanie. Nie miała żadnych typowych dla wcześniaków powikłań: problemów z oddychaniem, zaburzeń pracy serca i krwawienia śródczaszkowego.
Kulturystka może wyglądać kobieco? To pytanie zadaje sobie większość osób, które w sieci natrafiły na zdjęcia najbardziej męskiej kobiety świata! Jej ciało jest naprawdę potężne. Ludzie są przerażeni, a kobieta z dumą prezentuje swoje umięśnione ciało. W końcu sama na to zarania dziejów kobieta utożsamiana jest z delikatnością, ale też wrodzoną siłą. Okazuje się, ze współcześnie silna kobieta może być interpretowana w różny sposób. Ta kulturystka jest na to idealnym przykładem! Wyćwiczonego i umięśnionego ciała śmiało może pozazdrościć jej… niejeden mężczyzna! Kulturystka jest najbardziej umięśnioną kobietą świata!Natalia Kuzniecowa to profesjonalna kulturystka, która swoją karierę rozpoczęła jako 14-letnia dziewczynka! Aktualnie Rosjanka ma 28-lat i bez przerwy bije rekordy na każdych zawodach, w których tylko ma przyjemność brać pomimo tego, że zdecydowanie odbiega od tradycyjnych kanonów piękna, to w swoim ciele czuje się wyjątkowo. Ma świadomość, że mimo wszystko dla wielu mężczyzn jest niezwykle atrakcyjna i męskiej sylwetki robi wszystko, aby prezentować się kobieco!Warto wspomnieć, że Natalia mierzy 170 cm, natomiast jej waga… już dawno przekroczyła 100kg! 4-pak na brzuchu to niej przeżytek! Kobieta może pochwalić się 8-pakiem, muskularnymi i silnymi ramionami, a także bardzo mocno rozbudowanymi nogami!Pomimo tego, że jej figura zdecydowanie na to nie wskazuje- kulturystka robi wszystko, aby wyglądać jak najbardziej delikatnie i kobieco. Jak każda z nas uwielbia mocne makijaże oraz delikatne i zwiewne też pełną świadomość, że w przypadku jej sylwetki może to wyglądać nieco zabawnie, a nawet karykaturalnie, ale pod żadnym pozorem się tym nie przejmuje. Wkłada na siebie to, co lubi i w czym czuje się świetnie! A to, że ludzie się patrzą? Trudno! Jej ciało jest dla niej powodem do często wkłada na siebie kuse wdziankaJak sama przyznaje ma do nich słabość. Każdego roku z niecierpliwością wyczuje lata, aby móc odsłonić swoje muskularne i więcej, kobieta jako jedna z nielicznych osób przyznaje się do faktu, iż zażywa sterydy. Bez tego najprawdopodobniej ciężko byłoby jej drobić się takiej wy co sądzicie o sylwetce Natalii? Czekamy na Was!ZOBACZ ZDJĘCIA: @ uwielbia kobiece i zwiewne outfity. Czuje się w nich świetnie! @ może pozazdrościć jej niejeden mężczyzna! @ uwielbia swoje ciało i chętnie się nim chwali. ZOBACZ TEŻ:Zaproszenie na ślub, które wywołało oburzenie: „Obleśne i wulgarne!” Nowożeńcy pokazali niecenzuralne zdjęciaKobieta chciała zrobić wymarzony manicure. Wyszła z salonu z potworną infekcjąWstajesz o tej godzinie? To znaczy, że będziesz szalenie bogata i szczęśliwa!Wzmocniła lakier esencją z czosnku. Żadne paznokcie hybrydowe nie są tak imponująceAnna Przybylska przed śmiercią skierowała kilka słów do swojej mamy i dzieci. Serce pęka na pół
Najmniejsze dziecko świata W udokumentowanej historii medycyny to pierwszy taki przypadek! Najmniejsze dziecko świata po urodzeniu ważyło mniej więcej tyle, co jabłko! Maleństwo rozwija się dobrze, a media z całego świata podają o nim coraz więcej informacji. Na dowiecie się, jak nazywa się najmniejsze dziecko świata, jaka była jego dokładna waga po narodzinach i gdzie przyszło na świat. Najmniejsze dziecko świata 2019 - jak się nazywa? Ile waży? Gdzie i kiedy się urodziło? To pytania, które zadają dziś sobie miliony osób na całym świecie! Pod koniec maja 2019 media podały sensacyjną wiadomość o najmniejszym dziecku, które przyszło na świat zdrowe. Historia medycyny nie udokumentowała dotąd takiego przypadku. W naszym artykule zebraliśmy najważniejsze informacje dotyczące maleństwa. Przeczytaj też: Sześcioraczki w Krakowie 2019 - IMIONA rodzeństwa ujawnione! Gdzie i kiedy urodziło się najmniejsze dziecko świata? Informacje o najmniejszym dziecku świata przekazał szpital Sharp Mary Birch w San Diego (USA). To tam maleństwo przyszło na świat. Dyrekcja placówki podała wiadomość w środę 29 maja, ale dziecko urodziło się w grudniu 2018 roku. Rodzice i szpital zdecydowali się ogłosić informacje dopiero po tym, gdy dziecko zostało wypisane do domu. Jak się nazywa najmniejsze dziecko świata? Najmniejsze dziecko świata to dziewczynka. Media znają ją jako Saybie. Nie jest to jednak jej prawdziwe imię. Rodzice dziewczynki zdecydowali, że personalia maleństwa pozostaną tajemnicą. Wiadomo więc tylko, że Saybie oraz jej mama i tata mieszkają w San Diego. Ile waży najmniejsze dziecko świata? Saybie przyszła na świat w 23 tygodniu ciąży. W chwili urodzenia ważyła zaledwie 245 gramów! To mniej więcej tyle, co jabłko lub pomarańcza. Dziewczynka mierzyła jedynie 22,86 cm. Pierwsze 5 miesięcy życia spędziła na oddziale intensywnej opieki w Sharp Mary Birch. Rozwijała się dobrze i w maju zdecydowano, że może już jechać z rodzicami do domu. W chwili wypisania ze szpitala Saybie ważyła 2,72 kilograma i mierzyła 40,64 cm.
18 miesiąc życia dziecka - rozwój i rady Ostatnie zmiany: 27 czerwca 2019 Półtoraroczne dziecko jest samodzielne i pewne siebie. Chętnie próbuje nowych rzeczy - penetruje okolicę w poszukiwaniu przygód, ale i testuje waszą cierpliwość i wyznaczone przez was granice. Wspina się na drabinki, chadza swoimi ścieżkami, a ślady działalności artystycznej możesz odkryć wszędzie – od podłóg po ściany. Jest bardzo uważnym obserwatorem, ale i próbuje manifestować swoją niezależność i postawy egocentryczne – o tym, że to on jest najważniejszy, maluch będzie próbował przekonać świat wszelkimi znanymi sobie sposobami, więc wasze życie z pewnością dalekie jest od spokoju i nudy. Rozwój fizyczny Dziecko pewnie chodzi i jest coraz bardziej sprawne fizycznie. Co tam zwykłe chodzenie! Ono próbuje nowych form przemieszczania się. Początkowo nieco sztywno i nieporadnie biega czy chodzi do tyłu, ale i wspina się (niech twoja przesadna ostrożność nie krępuje rozwoju ruchowego dziecka, zawsze jednak asekuruj malca zdobywającego drabinki i wykazuj się wyobraźnią, gdy chce się pochwalić swoimi nowymi możliwościami. Krótko mówiąc nie podcinaj skrzydeł, ale bądź jego aniołem stróżem i głosem rozsądku). Choć ciało dziecka jest coraz bardziej sprężyste i umięśnione, to mały brzuszek nadal jest mocno wystający. Spokojnie! Taka postawa jest w tym wieku jak najbardziej normalna. Dopiero za rok, dwa brzuszek zmniejszy się i przestanie wystawać, wzmocnią się bowiem jego mięśnie. Maluch podtrzymywany wchodzi po schodach, samodzielnie zaś wspina się na niskie przedmioty (łóżko, fotel, nachylone pod katem drabinki). Dlatego uważaj na ostre kanty i niebezpieczne przestrzenie za łóżkiem, sąsiedztwa mebli koło foteli – dziecięca fantazja naprawdę nie zna granic, a głosowi rozsądku trudno jest się czasem przebić. Dziecko przenosi zabawki z miejsca na miejsce, dlatego od tej pory wasze mieszkanie zacznie przypominać pobojowisko. Ale ale! Takie kopce dziecięcych skarbów, rozproszone po całej powierzchni waszego em to doskonała okazja, by zaszczepiać w maluchu pozytywne wzorce i... wspólnie po zabawie sprzątać zabawki. Maluch bardzo lubi rozbierać się i biegać nago (nie denerwuj się i nie biegnij od razu za dzieckiem z kompletem odzieży: bieganie bez pieluszki w ciepły dzień to świetny nocniczkowy trening, zaś bieganie bez koszulki – no cóż, to rozczulający widok). Dodatkowo budzi się zainteresowanie własnym ciałem, a wnikliwe jego studiowanie potrafi zaniepokoić niejednego rodzica. Nie martw się – w dotykaniu czy oglądaniu własnych, także intymnych, części ciała, naprawdę nie ma nic zdrożnego. To naturalne. Rozwój intelektualny Uważnie bada swoje ciało, interesują go narządy płciowe, które dotyka i bada (pamiętaj, że to, iż maluch odczuwa przyjemność przy dotykaniu swojego ciała nie jest niczym złym czy niepokojącym). Przewraca kartki książki (zadbaj, by maluch znał książki z osobistych, spontanicznych doświadczeń - by miał swoją biblioteczkę, z której może samodzielnie skorzystać w każdej chwili). Bazgrze spontanicznie ołówkiem po papierze (kupuj nietoksyczne kredki świecowe zamiast ołówkowych, są one zdrowsze, bardziej poręczne i ... bardziej bezpieczne w razie upadku). Wypowiada kilkanaście wyrazów „daj", "to", "lala", w tym wyrazy dźwiękonaśladowcze „miau”, „hau-hau” (często razem czytajcie, oglądajcie bajki – i demonstrujcie, jak rozmawiają zwierzątka; jak najwięcej mów do dziecka i prowadź z nim aktywne rozmowy). Rozpoznaje melodię ojczystego języka i potrafi go odróżnić od innych języków (włączaj radio lub telewizor na kanały obcojęzyczne, a jeśli zależy ci, by maluch poznawał języki obce - powoli wplataj do waszego języka „obce” słówka). Rozumie wszystko, co się do niego mówi, niektóre dzieci potrafią wykonać bardziej skomplikowane polecenia (teraz możesz prosić malucha o bardziej skomplikowane rzeczy: "Idź do przedpokoju i przynieś swoje buciki" i razem z nim cieszyć się, jak sobie doskonale radzi). Dziecko staje się uważnym obserwatorem, z pasją naśladuje dorosłych lub rodzeństwo (nie gniewaj się, jeśli smyk dumnie i energicznie paraduje po parkiecie w twoich szpilkach lub z rozmachem używa twojej szminki – skup się na pozytywach „małpowania”; rób fotografie, nagrywaj filmiki, a może zaczniesz mu pisać pamiętnik?). Rozwój społeczny Dziecko staje się egocentryczne, jest spragnione uwagi otoczenia, a skupia ja na sobie płaczem i krzykiem (postawa taka nie wydaje się być maluchowi czymś złym, dla niego „ja w centrum” to sytuacja naturalna – nie czekaj, aż będzie za późno, już dziś pamiętaj o zdrowym rozsądku, konsekwencji i mądrej miłości – choć to dla malucha bolesne, pomóż mu odnajdywać się w świecie społecznym). Używa słów „ja” i „moje” (nie każ dziecku dzielić się ukochanymi zabawkami wbrew jego woli, ty też nie chciałabyś się podzielić ukochanymi perfumami z inną osobą). Staje się niecierpliwe, wymaga natychmiastowej realizacji jego pragnień, w przeciwnym wypadku głośno krzyczy bądź zaczyna przejmująco płakać (dotychczas wystarczyło, by malec zapłakał, a dostawał to, co chciał – dałaś mu mleko, przewinęłaś je, podałaś upragnioną zabawkę. Teraz przyszedł czas na opanowanie trudnych reguł życia w społeczeństwie – cierpliwie przekazuj mu tę cenną wiedzę). Nie złości się długo, bowiem żyje teraźniejszością - chwilę po wybuchu złości może stać się najsłodszym dzieckiem na świecie, a taka huśtawka nastrojów jest jak najbardziej przejawem prawidłowego rozwoju (pamiętaj, by za karę nie odpychać od siebie malucha, ono samo jest zdezorientowane i często zdumione swoim zachowaniem). Dziecko nie rozumie jeszcze do końca swych emocji, co też go frustruje – swą złość wyładowuje na najbliższym otoczeniu, stąd mogą pojawić się agresywne zachowania: gryzienie, szczypanie, bicie (jeśli dziecko jest agresywne – nie pozwól mu na to, delikatnie chwyć rączkę i mów, że nie wolno bić, że to cię boli). Źródło: Choroby wieku rozwojowego Murkoff H., Eisenberg A., Hathaway Drugi i trzeci rok życia dziecka, Poznań 2006 1 miesiąc 2 miesiąc 3 miesiąc 4 miesiąc 5 miesiąc 6 miesiąc 7 miesiąc 8 miesiąc 9 miesiąc 10 miesiąc 11 miesiąc 12 miesiąc 13 miesiąc 14 miesiąc 15 miesiąc 16 miesiąc 17 miesiąc 18 miesiąc 19 miesiąc 20 miesiąc 21 miesiąc 22 miesiąc 23 miesiąc 24 miesiąc 3 lata 4 lata 5 lat 6 lat 7 lat
Nie ma roli, której Meryl Streep nie umiałaby zagrać. Ale, co być może ważniejsze, to dzięki niej, Hollywood dostrzegło wreszcie potencjał dojrzałych kobiet. Czy gwiazda, którą wkrótce zobaczymy na Netflix w filmie "Nie patrz w górę" zawsze była tak waleczna i pewna siebie? Owszem. Choć jej życie prywatne obfitowało również w dramatyczne chwile. "Meryl Streep na prezydentkę"? Nowa rola w filmie "Nie patrz w górę„Meryl na prezydentkę” – transparenty z takimi napisami pojawiły się na Marszu Kobiet w Waszyngtonie w 2017 roku. Nie zmotywowało to aktorki do startowania w wyborach, ale 24 grudnia 2021 zobaczyliśmy ją w tej roli na ekranie. Obok Jennifer Lawrence, Timothée'ego Chalameta, Leonarda DiCaprio i Cate Blanchett wystąpiła w filmie Netfliksa „Nie patrz w górę” – opowieści o dwojgu astronautów, którzy usiłują zapobiec zagładzie. Do Ziemi zbliża się bowiem kometa i wszystko wskazuje na to, że uderzy w naszą planetę. Brzmi jak niezbyt ambitne kino w rodzaju „Armageddonu”?Nic z tych rzeczy. „Nie patrz w górę” Adama McKaya, laureata Oscara za „Big Short”, to nie film katastroficzny, tylko komedia obnażająca brutalną prawdę o dzisiejszych społeczeństwach zachodnich, które wykazują się kompletną obojętnością wobec niepokojących informacji. Naukowcy bezskutecznie usiłują zainteresować świat grożącym mu niebezpieczeństwem, a jedną z osób ich ignorujących jest grana przez Meryl Streep prezydentka USA. „Ona bardzo martwi się wynikami sondaży, kwestiami politycznymi, kocha to, że jest sławna. To postać, na którą składają się zachowania wszystkich szalonych przywódców z ostatnich 20–30 lat”, mówi o tej postaci Adam McKay. Oczywiście nie o taką prezydentkę chodziło fanom Streep i z pewnością nie tak zachowywałaby się na tym stanowisku aktorka. Obojętność i egocentryzm nie są jej cechami. Podajcie dowolny szlachetny cel, a jest spora szansa, że Meryl już go wspiera” – pisze Erin Carlson w biografii „Queen Meryl” i wymienia: „Prawa człowieka. Zmiana klimatu. Wolność słowa. Ruch Time’s Up będący odpowiedzią na #MeToo. No właśnie – prawa kobiet to jedno z najważniejszych dla niej zagadnień i śmiało można powiedzieć, że zrobiła dla nas bardzo wiele. Hasła wznoszone przez uczestniczki nowojorskiego marszu wcale nie są tylko bezkrytycznym wyrazem uznania dla jej kariery aktorskiej. Meryl Streep - niedoszła gwiazda operyZanim jednak stała się naszą orędowniczką, Meryl przeszła długą drogę. Gdy jako młoda dziewczyna zaczynała studia na żeńskim wówczas Vassar College, nie miała pojęcia, że w ogóle jest o co walczyć. „Gdyby ktoś wtedy zapytał mnie, czym jest feminizm, zapewne sądziłabym, że ma coś wspólnego z dbaniem o paznokcie i włosy”, mówiła potem. O ile jej wrażliwość społeczna rozwinęła się z czasem, Meryl już jako mała dziewczynka lubiła wchodzić w różne role i zmieniać do nich wygląd. „Miałam sześć lat i zakładałam na głowę halkę swojej mamy, przygotowując się do roli Marii, którą miałam odegrać w naszym salonie. Kiedy otuliłam swoją lalkę, poczułam się wyciszona, wręcz święta, a moja przeobrażona twarz i całkowicie zmienione zachowanie, uchwycone na ośmiomilimetrowej taśmie przez mojego tatę, zahipnotyzowało moich młodszych braci – czteroletniego Harry'ego, który grał Józefa, i dwuletniego Danę wcielającego się w któreś ze zwierząt w stajence”, opowiadała w jednym z nie przywiązywali raczej wagi do tych wczesnych przejawów talentu, natomiast bardzo poważnie potraktowali jej edukację muzyczną. Mary Wolf Wilkinson była ilustratorką i jak mówi o niej aktorka, „miała muzyczną duszę”, a Harry William Streep Junior, choć spędził lata w dziale kadr jednego z koncernów farmaceutycznych, był też pianistą, a nawet skomponował kilka musicali. Gdy ich 12-letnia córka zachwyciła wszystkich podczas szkolnego koncertu bożonarodzeniowego, zapisali ją na lekcje śpiewu u Estelle Liebling, artystki, która występowała w nowojorskiej Metropolitan Opera. Przez krótki czas Meryl w każdą sobotę wsiadała do pociągu i jechała z Bernardsville, gdzie mieszkała rodzina Streepów, do oddalonego o godzinę drogi Nowego Jorku. Jako dziecko uczyłam się śpiewu operowego, jednak szybko zrezygnowałam. Gdybym tylko nie zniszczyła swego słowiczego głosu przez papierosy, picie i rozpustę, byłabym operową diwą, mówiła ze śmiechem w 2016 roku w wywiadzie dla PANI. Diwą nie została, ale lekcje śpiewu nie poszły na marne, o czym wiedzą wszyscy, którzy oglądali ją w musicalach „Mamma Mia” i „The Prom”.Meryl Streep nienawidzi mężczyzn?Jako licealistka występowała z sukcesami w szkolnych przedstawieniach, jednak, jak sama uważa, bardziej wymagającą rolę odgrywała poza sceną. „W szkole średniej zawładnął mną zupełnie inny rodzaj aktorstwa. Chciałam się nauczyć, jak być pociągającą. Dlatego badałam postać, do której chciałam się upodobnić – typową ładną uczennicę szkoły średniej”, zdradziła mała dziewczynka nie czuła się ładna. Niemodna fryzura, okulary, aparat ortodontyczny. Podobno wyglądała tak poważnie jak na swój wiek, że dzieci brały ją za nauczycielkę. Wszystko zmieniło się, gdy miała 14 lat, zaczęła rozjaśniać włosy wodą utlenioną i sokiem z cytryny, co noc zakładała wałki i spędzała godziny na strojeniu się przed lustrem. Prawie nic nie jadła – chciała być jak modelki oglądane w magazynach dla kobiet i młodych dziewcząt – „Mademoiselle”, „Seventeen” i „Vogue”.„Oprócz dbałości o wygląd zewnętrzny pracowałam nad tym, co aktorzy nazywają wewnętrznym dostrojeniem. Dostrajałam swój naturalny temperament, przez który byłam – jestem – apodyktyczna, nieco zadufana w sobie, krzykliwa (odrobinę), zasadnicza i pełna dobrego humoru. Zamiast tego rozwijałam w sobie delikatność, układność, naturalną i lekką słodycz, a nawet nieśmiałość, które były bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo skuteczne w kontaktach z chłopcami”, mówiła w jednym z wywiadów. Odniosła zwycięstwo i stała się, jak pisze Michael Schulman w biografii „Meryl Streep. Znowu ona”, „jedną z tych dziewczyn, które miały wszystko: bystra, ładna i związana z chłopakiem z reprezentacji futbolowej”. Brakowało jedynie koleżanek – one nie nabierały się na jej grę. Wszystko zmieniło się w Vassar College. Chłopców jeszcze wtedy nie przyjmowano do tej szkoły i to tam młodziutka Meryl dowiedziała się, czym jest siostrzeństwo: Z pomocą tych dziewczyn, wolna od rywalizacji o chłopców, rozbudziłam się intelektualnie. Przekroczyłam samą siebie i ponownie się odnalazłam. Nie musiałam udawać. Mogłam być niezdarna, gwałtowna, agresywna i niechlujna, otwarta, zabawna i twarda, a moje przyjaciółki mi na to pozwalały. W Vassar College zachwyciła się sztuką i zaczytywała się w powieściach Jamesa Joyce’a. To była rewolucja, bo w liceum zdecydowanie nie należała do intelektualistek. Podczas rozmowy rekrutacyjnej do innego college’u, do którego usiłowała się dostać, zanim trafiła do Vassar, wpadła w panikę, gdy padło pytanie o książki, jakie przeczytała podczas wakacji. Prawda była taka, że nie przeczytała ani jednej, ale przypomniała sobie, jak kiedyś spędziła kilka godzin w bibliotece nad „jakąś książką o snach Carla Junga”. Głęboko przekonana, że zabłyśnie, oznajmiła, że przeczytała pracę „Dżunga”, tym samym doprowadzając rekruterkę do szału i tracąc szansę na dostanie się na uczelnię. A teraz wyobraźcie sobie, że ktoś taki – biegły w tańcach cheerleaderek i pływaniu, za to unikający jak ognia lektur – podczas zajęć dostaje nagle do ręki „Pannę Julię” Augusta Strindberga i czyta kwestie tytułowej postaci tak, że specjalnie dla niego kierownik wydziału zgadza się, by uczelnia wystawiła tę nie było o tym mowy, bo nie wierzył, że jakakolwiek studentka mogłaby taką rolę udźwignąć. Meryl nie miała z tym najmniejszego problemu, choć nie umiała odpowiedzieć swoim koleżankom na pytanie, skąd wiedziała, jak to zrobić. Zapewne nie miała też świadomości, że właśnie gra jedną ze swoich pierwszych feministycznych ról. Wiedział o tym wspomniany kierownik wydziału, Evert Sprinchorn: „Panna Julia w pewnym sensie nienawidzi mężczyzn. To jeden z aspektów tożsamości Meryl Streep – bunt przeciwko męskiemu społeczeństwu”, mówił Meryl Streep na Yale - seksualne napastowanie i znęcanie psychiczneZ męskim społeczeństwem miała wątpliwą przyjemność zetknąć się wkrótce na Uniwersytecie Yale, gdzie studiowała aktorstwo. Wspomnienia laureatki trzech Oscarów przypominają niedawne relacje polskich aktorek z uczelni teatralnych i przeczą powtarzanej nieraz opinii, że w USA nauka wygląda inaczej. Wykładowcy Streep znęcali się nad nią psychicznie i napastowali ją seksualnie. Jeden z nich zaprosił ją na randkę. Gdy odmówiła, wraz z inną studentką, która później przyjęła jego propozycję, gnębił ją na zajęciach. Ona rzucała Streep pogardliwe spojrzenia, on nazywał ją Lodową Księżniczką i twierdził, że się nie trudno było starać się bardziej niż Meryl, co widzieli studenci będący pod takim wrażeniem jej pracowitości i talentu, że ukuli sformułowanie „przystreepować”, co znaczyło dać wyjątkowo dobry występ. Zauważyli, że Meryl przewyższa ich pod każdym względem. Triumfowała na zajęciach aktorskich. Bez przygotowania była w stanie zagrać scenę własnej śmierci – pokazała, jak robi sobie sama aborcję, nawiązując do głośnej sprawy Geraldine Santoro, która zmarła w wyniku takiego samodzielnie wykonanego zabiegu (tym samym Streep pokazała swoje poparcie dla zalegalizowania aborcji). Gdy zadanie polegało na tym, by nie wyrażać żadnych uczuć twarzą, dodatkowo utrudniła je sobie, zasłaniając całą głowę, i bezbłędnie posłużyła się mową ciała. Meryl Streep była też najbardziej wysportowana na roku. Schulman: „Tańczyła. Umiała przepłynąć trzy długości basenu bez zaczerpnięcia powietrza”. Ponadto robiła salto w tył z pozycji stojącej i „posługiwała się floretem jak Errol Flynn”. Potrafiła również bez końca utrzymywać jeden dźwięk podczas śpiewania. To wszystko nie uchroniło jej przed kolejnym atakiem jednego z wykładowców, który warunkowo przepuścił ją na następny rok. Stres odbił się na jej zdrowiu – cierpiała na wrzody żołądka, bywało, że przed występem w uczelnianym teatrze wymiotowała krwią. Mimo tych trudności na Yale zagrała swoją przełomową rolę – na deskach uczelnianego teatru wcieliła się w 80-letnią tłumaczkę w sztuce „Idioci Karamazow”, parodii „Braci Karamazow” napisanej przez studentów. To wtedy dziekan, Robert Brustein, zapisał w swoim pamiętniku: „Meryl Streep, prawdziwe odkrycie”.Meryl Streep, "Biesy" Andrzeja Wajdy i fascynacja Elżbietą CzyżewskąDla nas, Polaków, większe znaczenie emocjonalne ma jednak jej debiut w Yale Repertory Theatre, czyli występ w „Biesach” reżyserowanych przez Andrzeja Wajdę. Na Meryl wielkie wrażenie zrobiła koleżanka ze sceny, Elżbieta Czyżewska, która później stała się dla niej ważnym punktem odniesienia podczas pracy nad słynnym filmem „Wybór Zofii”.Po uzyskaniu dyplomu Yale w 1975 roku Streep grała w nowojorskich teatrach, zbierając znakomite recenzje. Szybko pojawiła się też na wielkim ekranie – w 1977 roku wystąpiła u boku Jane Fondy i Vanessy Redgrave w filmie „Julia”, który zdobył trzy Oscary. Od tamtej pory aż do połowy lat 80. każdy kolejny film był dla niej krokiem do przodu i zaprezentowaniem nowych możliwości. Pod koniec lat 70. Streep była u progu wielkiej kariery filmowej – wkrótce miała zagrać w produkcjach tak kultowych, jak "Łowca jeleni", "Sprawa Kramerów" czy wspomniany "Wybór Zofii" (dwie ostatnie przyniosły jej Oscary). Przyszłość zawodowa wyglądała nader optymistycznie, niestety w życiu osobistym Meryl czekała Streep i John Cazale - miłość, choroba i tragiczny koniecOd czasów liceum niezmiennie otaczał ją wianuszek adoratorów. Na Yale o jej względy walczyło dwóch początkujących aktorów: Philip Casnoff (z którym lata później zagrała w głośnym filmie "Czwarta władza") i kolega z roku Alan Rosenberg. Kiedyś doszło między nimi do ostrej wymiany zdań, która jednak nie przyniosła zwycięstwa żadnemu. Meryl zresztą i tak wkrótce miała poznać Johna Cazale’a, a z nim nikt nie mógł się równać. Spotkali się podczas pracy nad sztuką "Miarka za miarkę" Szekspira. Był od niej 14 lat starszy i wśród znajomych słynął z... powolności. "Jesz z nim posiłek, a kiedy kończysz – a potem zmywasz i kładziesz się spać – on jest dopiero w połowie. Następnie wyciąga cygaro. Najpierw je podpala, przygląda się, smakuje. W końcu zaczyna palić", opisywał aktora Al Pacino. Dla Meryl nie miało jednak znaczenia to, co doprowadzało do szału współpracowników i przyjaciół Johna. Godzinami rozmawiała z nim o pracy, był dla niej mentorem, inspiracją. Planowali ślub i dzieci. "Był inny niż wszyscy, których znałam. Chodziło o jego odmienność, człowieczeństwo, ciekawość wobec ludzi i współczucie" – mówiła później. Kiedyś powiedziała też: "Ten facet sprawiał, że wszystko miało jakieś znaczenie". Wystąpili razem nie tylko na deskach teatru, ale też w „Łowcy jeleni” Michaela był już wtedy tak chory, że producenci próbowali zwolnić go z obsady, obawiając się, że nie zdoła dokończyć pracy. Dopiero interwencja Roberta De Niro, który osobiście opłacił ubezpieczenie kolegi, uratowała sytuację. Krótko po tym, jak zaczął się jego romans z Meryl, u Johna zdiagnozowano raka płuc z przerzutami do kości. Miał świadomość, że z tego nie wyjdzie, ale ona otoczyła go troskliwą opieką i do końca wierzyła, że wyzdrowieje. Zmarł po niecałych dwóch latach związku. Gdy lekarze stwierdzili zgon, zrozpaczona Streep uderzała Johna w klatkę piersiową. Wtedy na chwilę otworzył oczy i powiedział: "Wszystko w porządku, Meryl". Krótko po śmierci Johna w ich mieszkaniu pojawiła się eksdziewczyna aktora. Jak się okazało, jej nazwisko widniało na akcie własności lokalu. Na nic zdały się prośby – Meryl musiała się wyprowadzić. Don Gummer - miłość Meryl Streep na całe życieTeraz była zrozpaczona nie tylko śmiercią ukochanego mężczyzny, ale też wizją bezdomności – nie miała gdzie się podziać. Z pomocą przyszedł kolega jej brata, Don Gummer. "Był rzeźbiarzem: krzepkim mężczyzną o kręconych włosach i słodkim uśmiechu – taki bardziej muskularny i spokojniejszy Sonny Corleone", pisze Schulman. Don zaproponował, że przechowa u siebie jej rzeczy – ona jechała akurat na plan filmu "Uwiedzenie Joe Tynana".Po skończeniu zdjęć nadal nie miała gdzie mieszkać – wtedy zaoferował, że udostępni jej swoje nowojorskie mieszkanie, bo sam wybierał się w podróż dookoła świata. Streep spędziła kilka miesięcy pośród jego prac, z każdym dniem czując coraz większą fascynację młodym artystą. Pisali do siebie listy i jeszcze zanim Gummer wrócił do Nowego Jorku i urządził jej u siebie pokój, wiedzieli, że się kochają. 30 września 1978 r., zaledwie sześć miesięcy po śmierci Johna Cazale’a, Meryl wyszła za mąż. Jej małżeństwo z Donem do dziś uchodzi za jedno z najbardziej udanych w Hollywood. Jak stworzyć taki związek? Oto odpowiedź aktorki: "Jedyne, co mogę powiedzieć na temat małżeństwa: warto spojrzeć na nie jak na umięśnione ciało, które należy ćwiczyć". "Mój sukces ma bezpośredni związek z moją rodziną i miłością męża", mówiła w PANI w 2016 roku. Niby banalna uwaga, jakie często słyszymy z ust gwiazd, ale w przypadku kobiety, którą feministki chciałyby widzieć w roli prezydenta, daje do myślenia. Ktoś taki jak Meryl Streep, o kim od młodości mówiono, że sprzeciwia się patriarchatowi, teoretycznie nie potrzebuje męskiego wsparcia. Jednak trzeba też pamiętać, że małżeństwo państwa Gummerów nie było w pełni tradycyjne. To ona zarabiała więcej, a on musiał wziąć na siebie opiekę nad czworgiem ich dzieci, gdy wyjeżdżała na plany filmowe. Udało jej się wypracować relację opartą nie na męskiej dominacji, lecz na Streep walczy z męską dominacją w HollywoodDla nas, kobiet, które podziwiają ją na ekranie, większe znaczenie ma jednak sprzeciw Streep wobec męskiej dominacji w show-biznesie. Dziś nikogo nie dziwi, że 60- czy nawet 70-letnia kobieta gra główną rolę w popularnej produkcji, ale jeszcze 15 lat temu nie było w tym nic oczywistego. I jakkolwiek dziwnie może to zabrzmieć, takie aktorki jak Jane Fonda, Helen Mirren czy Glenn Close zawdzięczają kontynuację kariery w dojrzałym wieku między innymi staraniom Streep. 1 sierpnia 1990 roku 41-letnia wówczas Meryl wygłosiła przemowę na konferencji Stowarzyszenia Aktorów Filmowych: W czasach, gdy większość pierwszoplanowych ról kobiecych to role prostytutek, niewiele będzie propozycji dla kobiet po czterdziestce. Mniej więcej w tym wieku aktorki, tak samo jak dziwki, przestają mieć branie. Było to oczywiście nawiązanie do oszałamiającego sukcesu „Pretty Woman”, czyli historii prostytutki (Julia Roberts), której życie cudownie odmienia bogaty biznesmen (Richard Gere). Podczas konferencji Streep pokazała też, jak bardzo spadł odsetek ról kobiecych, i zasugerowała, że jeśli ten trend się utrzyma, do 2010 roku nie będzie ich wcale. Nie poprzestała na role Meryl StreepW kolejnych latach świadomie wybierała role, które zmieniały postrzeganie dojrzałych kobiet i poruszały problemy ich dotyczące. Też nie było jej łatwo, bo gdy tylko skończyła magiczną czterdziestkę, w jednym roku zaproponowano jej trzy różne role wiedźm. Na początek wystąpiła w komedii „Ze śmiercią jej do twarzy” Roberta Zemeckisa. Jej bohaterkami są dwie rywalizujące ze sobą i przerażone upływem czasu aktorki. Choć produkcja spotkała się z krytyką, z powodu nadmiaru efektów specjalnych, niosła ważny przekaz. „To był film o kobietach, chirurgii plastycznej i zmienianiu samej siebie aż do deformacji ciała. Żeby zostać kim? Upiorną wersją czegoś, co było podobne do ciebie, gdy miałaś 20 lat?”, mówiła lata później zagrała w „Dzikiej rzece”. Musiała nauczyć się, jak spływać pontonem po górskiej rzece, a nawet przepływać nim wodospady. Już przed premierą krytycy kpili z pomysłu obsadzenia jej w roli Gail, przewodniczki po rzece Kolorado. Dawali do zrozumienia, że nie podoła wyzwaniu, że desperacko stara się zwrócić na siebie uwagę. „To rozpaczliwa próba osiągnięcia czegoś, co z definicji jest nieosiągalne”, można było przeczytać w magazynie „Us”. Streep sama śmiała się później, że „Dzika rzeka” była dla niej sposobem na pokonanie kryzysu wieku średniego, niemniej zagrała na nosie krytykom. Przez pół roku ćwiczyła po trzy i pół godziny dziennie i bez problemu poradziła sobie ze wszystkimi trudnymi scenami, dowodząc, że wiek nie jest żadną przeszkodą. Należałoby dodać – wiek kobiety, bo przecież gdyby taką rolę miał zagrać czterdziestoparolatek, nikt nie śmiałby wątpić w jego potencjał. W kolejnym filmie pokazała, że kobiety dojrzałe też mogą wzbudzać pożądanie i czerpać radość z seksu. Mowa o „Co się wydarzyło w Madison County” (1995) w reżyserii Clinta Eastwooda. Wytwórnia nie chciała dać jej roli w tej opowieści o romansie statecznej gospodyni domowej z przypadkowo poznanym fotografem, który wyzwala w niej nieznane dotąd pokłady namiętności. Uznano, że w filmie powinna wystąpić ponętna 30-latka, ale Meryl tłumaczyła, że taka decyzja zniechęci fanki powieści Roberta Jamesa Wallera, literackiego pierwowzoru filmu, w którym główna bohaterka jest dojrzałą kobietą. Co ciekawe, wstawił się za nią Eastwood, który później zagrał jej kochanka. Ich walka o przyznanie roli Streep opłaciła się – film został świetnie przyjęty przez krytykę i był największym sukcesem Meryl od 1985 roku, gdy zagrała w „Pożegnaniu z Afryką”. W wieku 45 lat Meryl łamała konwencje, tymczasem jej koleżanki rzucały ręcznik albo brały, co się nawinęło. Jane Fonda nieoczekiwanie ogłosiła koniec kariery na początku lat 90. Sally Field, 47-latka, w ciągu zaledwie sześciu lat przeszła od roli ukochanej Toma Hanksa („Puenta”) do roli jego matki („Forrest Gump”), pisze Erin Carlson w biografii „Queen Meryl”. To, że właśnie Streep zagrała z powodzeniem Franceskę w „Co się wydarzyło w Madison County”, daje do myślenia, zwłaszcza jeśli posłuchamy samej aktorki, która lubi podkreślać, że wciąż jest angażowana do filmów, bo nigdy nie określała się poprzez swoją seksualność. Do tego dodajmy słowa jej przyjaciółki Tracey Ullman, która dziewięć lat później powiedziała do Streep odbierającej nagrodę za całokształt dorobku od Amerykańskiego Instytutu Filmowego: „Tylko ty jedna naprawdę pracujesz! Cała reszta musi pokazywać cycki!”.Magazyn „Time” nazwał „Co się wydarzyło w Madison County” prezentem Eastwooda dla kobiet. Był to też oczywiście prezent od Meryl – nie pierwszy i nie ostatni. Szczególnie hojnie obdarowała nas w pierwszej dekadzie XXI wieku. To wtedy zagrała lodowato zimną, wzbudzającą lęk w pracownikach Mirandę Priestly, inspirowaną Anną Wintour, redaktor naczelną amerykańskiego „Vogue’a”. Miała 57 lat, a „Diabeł ubiera się u Prady” okazał się najbardziej dochodowym filmem w jej karierze. Dwa lata później pod względem dochodów przebił go musical „Mamma Mia!”, w którym z kolei można było zobaczyć, jak blisko 60-letnia Streep robi szpagat i skacze lepiej niż niejedna filmu znów dawało nadzieję dojrzałym kobietom: grana przez Streep Donna bierze ślub z mężczyzną, którego kochała w młodości, dowodząc, że nigdy nie jest za późno na miłość. Przebiła szklany sufit i jako starsza kobieta wciąż jest gwiazdą filmową. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło, komentował sukcesy Meryl znany reżyser Mike Nichols. Kolejne prezenty Meryl dla kobiet? Komedia „To skomplikowane”, w której skutecznie walczyła z babcinym wizerunkiem 60-latek, przywracając im prawo do bujnego życia erotycznego, oraz „Julie i Julia”, w której oprócz fantastycznie zagranej postaci gwiazdy kulinarnej Julii Child zachwyca opowieść o jej małżeństwie z Paulem Childem (Stanley Tucci). „Tych dwoje ludzi, zupełnie nieprzypominających stereotypowych kochanków, łączy ogromna, ożywcza miłość. Ponieważ ich atrakcyjność nie ma znaczenia, wszystko staje się prawdziwsze i bardziej intymne. Człowiek, który ma za sobą długi staż małżeński, kocha, nie przyglądając się drugiej osobie. Nie oceniam na co dzień wyglądu mojego męża i nie zastanawiam się, czy jest wystarczająco uroczy. I mam nadzieję, że on też tego nie robi!”, mówiła o produkcji trzecia oscarowa rola to prezent szczególny. W 2011 roku aktorka oddała hołd pierwszej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher. I oczywiście „Żelazna dama” to nie koniec filmów, w których Meryl przypomina nam o naszych prawach i możliwościach. Później zagrała Emmeline Pankhurst, jedną z założycielek brytyjskiego ruchu na medal. Kim są dzieci Meryl Streep?Co ciekawe, na początku kariery aktorka podpadła feministkom. „Sprawa Kramerów” przyniosła jej pierwszego Oscara, ale opowieść o dobrym ojcu i złej, porzucającej dziecko matce nie spodobała się wielu kobietom. Streep próbowała jednak ratować postać Joanny Kramer, walcząc o takie zmiany w scenariuszu, by widzowie lepiej zrozumieli, dlaczego postanowiła się rozwieść i dlaczego dopiero po dłuższym czasie chce znów opiekować się synem. Partnerujący jej Dustin Hoffman był wściekły. Potrafił wrzasnąć: „Może przestaniesz wymachiwać feministycznym sztandarem i po prostu zagrasz tę scenę?”.Sama była zaprzeczeniem Joanny Kramer. W roli matki czworga dzieci (Henry’ego, Mamie, Grace i Louisy) poradziła sobie znakomicie, co potwierdzała Tracey Ullman. „W weekend, kiedy ja bym po prostu padła, powierzywszy dzieci kolejnej zmianie opiekunek, Meryl zajeżdża pod mój dom z dziesięciorgiem dzieci w minibusie i pyta, czy moja córka ma ochotę się z nimi zabrać”, mówiła w 1992 roku. Oczywiście bycie dzieckiem Meryl Streep nie zawsze było łatwe. „Jej sława doprowadzała mnie do szału i wciąż doprowadza”, przyznała w jednym z niedawnych wywiadów Mamie Gummer, która zresztą poszła w ślady mamy i też występuje w filmach. „Kiedy o mnie opowiadała, na przykład w talk show, to było trochę irytujące. To jest OK, gdy odbywa się w otoczeniu kilkorga przyjaciół, trochę gorzej, gdy odbywa się przed całym krajem”, dodała, przyznając jednak, że Meryl robiła, co mogła, by ona i jej rodzeństwo mieli normalne dzieciństwo z dala od blasku Meryl Streep od dawna są dorosłe, a ona nie musi już się martwić, czy plan filmowy nie będzie za daleko od domu. Nie przestaje stawiać sobie wyzwań aktorskich i nie zwalnia tempa – w ubiegłym roku zagrała w aż dwóch produkcjach: „Balu” i „Niech gadają”. „Po każdym filmie mówię mężowi: No dobra, to by było na tyle. Nie będę już pracowała, musimy pomyśleć o jakimś dobrym miejscu, w którym spędzimy emeryturę”, przyznała w jednym z ostatnich wywiadów. Miejmy nadzieję, że jeszcze długo nie zacznie szukać tego miejsca. Meryl Streep - urodziła się w 1949 r. w Summit (stan New Jersey). W teatrze występowała już podczas studiów, a tuż po ukończeniu Uniwersytetu Yale zadebiutowała na Broadwayu w sztuce „Trelawny of the »Wells«”. Pierwszą rolę filmową zagrała w „Julii” Freda Zinnemanna z 1977 r. Zaledwie trzy lata później zdobyła Oscara za występ w słynnej „Sprawie Kramerów”. Kolejne statuetki odebrała za „Wybór Zofii” (1982) i „Żelazną damę” (2011), a nominowana do Nagrody Akademii Filmowej była aż 21 razy, co stanowi rekord. Prywatnie żona rzeźbiarza Dona Gummera. Mają czworo dzieci.
najbardziej umięśnione dziecko świata